Kawa po 60. roku życia – ile pić i jaką wybrać?
Czy kawa po 60-tce szkodzi? Co badania mówią o sercu, ciśnieniu, cholesterolu i śnie, ile kawy pić i jaką wybrać.

W ciąży zmienia się sporo: jadłospis, sen, plan dnia. Dla wielu kobiet jedną z pierwszych rzeczy, o które pytają, jest poranna kawa. Czy trzeba ją odstawić? Ile można wypić? I czy kawa bezkofeinowa to dobre wyjście?
Poniżej zebraliśmy to, co na ten temat mówią organizacje zdrowia i badania naukowe. Bez straszenia i bez upraszczania. Na końcu znajdziesz listę źródeł, żeby każdą informację dało się sprawdzić samodzielnie.
Jedno zastrzeżenie na start: ten tekst ma charakter informacyjny. Każda ciąża przebiega inaczej, więc jeśli masz wątpliwości albo indywidualne zalecenia, rozstrzygające jest zdanie lekarza lub położnej, która Cię prowadzi.
Spis treści
Najkrócej: główne organizacje zdrowia nie każą z kawy całkowicie rezygnować, ale zalecają ograniczenie kofeiny. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), brytyjska NHS i amerykańskie Kolegium Położników i Ginekologów (ACOG) wskazują ten sam próg: do 200 mg kofeiny dziennie. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) formułuje zalecenie inaczej, o czym piszemy niżej.
ACOG podaje, że 200 mg to mniej więcej jeden kubek kawy o pojemności ok. 350 ml. Tylko że „kubek kawy” może zawierać bardzo różne ilości kofeiny, zależnie od ziarna i sposobu parzenia.
Zalecenia poszczególnych organizacji nie są identyczne, więc zestawiamy je obok siebie.
EFSA (2015) w opinii naukowej o bezpieczeństwie kofeiny uznała, że regularne spożycie do 200 mg kofeiny dziennie przez kobiety w ciąży nie budzi obaw o bezpieczeństwo płodu. Dla dorosłych spoza ciąży ten próg wynosi 400 mg.
NHS pisze wprost: w ciąży nie więcej niż 200 mg kofeiny dziennie.
ACOG w stanowisku z 2010 roku (Committee Opinion nr 462) stwierdza, że umiarkowane spożycie kofeiny, poniżej 200 mg dziennie, nie wydaje się głównym czynnikiem przyczyniającym się do poronień ani porodów przedwczesnych. Jednocześnie zaznacza, że związek kofeiny z zahamowaniem wzrostu płodu pozostaje nieustalony.
WHO w rekomendacjach dotyczących opieki przedporodowej nie podaje limitu dla wszystkich ciężarnych. Zaleca, by kobiety z wysokim dziennym spożyciem kofeiny, czyli powyżej 300 mg, je obniżyły, co ma zmniejszyć ryzyko utraty ciąży i niskiej masy urodzeniowej dziecka.
Różnica jest więc taka: EFSA, NHS i ACOG mówią o 200 mg jako granicy, a WHO wskazuje 300 mg jako poziom, powyżej którego zaleca ograniczenie. Nie rozstrzygamy, która liczba jest „właściwa”. Obie wynikają z tych samych, niejednoznacznych danych, o których piszemy niżej.
Zawartość kofeiny zależy od rodzaju kawy, sposobu parzenia i wielkości porcji. NHS podaje orientacyjne wartości:
Limit dotyczy kofeiny ze wszystkich źródeł. Dwie kawy, herbata po południu i kawałek czekolady potrafią razem przekroczyć 200 mg szybciej, niż się wydaje.
Są dwa główne powody, oba dobrze opisane w literaturze.
Pierwszy: w ciąży organizm wolniej usuwa kofeinę. WHO zwraca uwagę, że jej klirens z krwi matki wyraźnie spada, więc ta sama filiżanka działa dłużej niż przed ciążą.
Drugi: kofeina przenika przez łożysko. Autorzy metaanalizy opublikowanej w „European Journal of Epidemiology” (Greenwood i in., 2014) piszą, że jej stężenie we krwi płodu jest podobne do stężenia u matki.
NHS podsumowuje to tak: zbyt duża ilość kofeiny jest wiązana z większym ryzykiem poronienia i martwego urodzenia. WHO wymienia też możliwy związek nadmiaru kofeiny z ograniczeniem wzrastania płodu, niższą masą urodzeniową i porodem przedwczesnym, zaznaczając, że pochodzi to z części badań obserwacyjnych.
Badań jest dużo, ale większość z nich to badania obserwacyjne. Pokazują związek między ilością kofeiny a ryzykiem, ale nie dowodzą, że to kofeina jest przyczyną. Dlatego w tej części używamy sformułowań „wiąże się z” i „jest związane z”, a nie „powoduje”.
Masa urodzeniowa. Metaanaliza 13 badań prospektywnych (Chen i in., BMC Medicine, 2014) wykazała, że każde dodatkowe 100 mg kofeiny dziennie wiązało się z o 13% wyższym ryzykiem niskiej masy urodzeniowej. Podwyższone ryzyko obserwowano już w grupie o niskim spożyciu (50–149 mg dziennie).
Utrata ciąży. Ci sami autorzy w metaanalizie z 2016 roku (Public Health Nutrition) policzyli, że każde dodatkowe 100 mg kofeiny dziennie wiązało się z ryzykiem utraty ciąży wyższym o 7%. W grupach o niskim i umiarkowanym spożyciu wynik nie był jednak statystycznie istotny. Wyraźnie wyższe ryzyko pojawiało się przy spożyciu od 350 mg dziennie wzwyż.
Wymiary noworodka. Badanie kohortowe NICHD opisane w „JAMA Network Open” (Gleason i in., 2021) objęło 2055 kobiet. Nawet spożycie poniżej 200 mg dziennie wiązało się z nieco mniejszymi wymiarami noworodków. U kobiet pijących ponad 50 mg kofeiny dziennie dzieci ważyły średnio o 66 g mniej niż u kobiet, które kofeiny nie spożywały. Sami badacze podkreślają, że różnice były niewielkie, a ich znaczenie kliniczne jest nieznane.
Badanie z randomizacją. Jedyne duże badanie z losowym przydziałem przeprowadzono w Danii (Bech i in., BMJ, 2007). 1207 ciężarnych, które piły co najmniej trzy kawy dziennie, dostawało do picia kawę rozpuszczalną: jedna grupa zwykłą, druga bezkofeinową. W grupie bezkofeinowej spożycie kofeiny było średnio o 182 mg dziennie niższe. Różnic w masie urodzeniowej ani w długości ciąży nie stwierdzono. Przegląd Cochrane (Jahanfar i Jaafar, 2015) na podstawie tego badania uznał, że dowodów jest za mało, by potwierdzić lub wykluczyć korzyści z unikania kofeiny.
Obraz jest więc niejednoznaczny. Badania obserwacyjne dość konsekwentnie łączą wyższe spożycie kofeiny z gorszymi wynikami ciąży, część z nich także przy dawkach poniżej 200 mg. Jedyne badanie z randomizacją nie wykazało wpływu umiarkowanego ograniczenia kofeiny na masę urodzeniową. Stąd bierze się ostrożność organizacji zdrowia i stąd też różne progi.
Dla wielu kobiet jest to najprostszy sposób, żeby ograniczyć kofeinę i nie zmieniać przy tym codziennych nawyków. Kawa bezkofeinowa ma smak i aromat kawy, a kofeiny zawiera niewiele.
Nie jest to jednak produkt „zdrowotny” ani gwarancja czegokolwiek. To po prostu kawa, w której kofeiny jest dużo mniej. Jeśli lekarz lub położna zalecili Ci całkowite unikanie kofeiny albo masz szczególne wskazania, zapytaj ich także o kawę bezkofeinową.
Tak, w śladowych ilościach. „Bezkofeinowa” nie znaczy „zupełnie pozbawiona kofeiny”. Kofeina występuje w ziarnie naturalnie i żadna metoda nie usuwa jej w stu procentach.
Jak mało jej zostaje, pokazuje badanie opublikowane w „Journal of Analytical Toxicology” (McCusker i in., 2006). Naukowcy zmierzyli kofeinę w dziesięciu kawach bezkofeinowych kupionych w różnych kawiarniach. W porcji ok. 470 ml było jej od 0 do 13,9 mg. W bezkofeinowym espresso z jednej sieci kawiarni wyszło od 3 do 15,8 mg na porcję. Dla porównania: jeden kubek zwykłej kawy to według NHS ok. 100 mg lub więcej.
Wyniki różniły się też między partiami tej samej kawy. Dlatego przy wyborze kawy bezkofeinowej dobrze jest sprawdzić, co producent deklaruje na temat zawartości kofeiny.
Kofeinę usuwa się z surowego, jeszcze niepalonego ziarna. Część metod wykorzystuje do tego rozpuszczalniki. Metoda Swiss Water obywa się bez nich.
Wygląda to tak. Surowe ziarno trafia do tzw. ekstraktu z zielonej kawy, czyli wody nasyconej rozpuszczalnymi składnikami kawy, ale pozbawionej kofeiny. Ponieważ tych składników jest już w wodzie pod dostatkiem, z ziarna wypływa przede wszystkim kofeina. Następnie ekstrakt przechodzi przez filtry węglowe, które ją zatrzymują, i wraca do obiegu. Według firmy Swiss Water cały proces trwa ok. 8–10 godzin, a ziarno po nim jest w 99,9% wolne od kofeiny. Dopiero tak przygotowane ziarno jedzie do palarni.
W skrócie: woda, temperatura, czas i filtry węglowe, bez rozpuszczalników chemicznych.
Kokumo Kawa w ciąży to brazylijska arabica, z której kofeinę usunięto metodą Swiss Water. Według opisu produktu metoda ta usuwa do 99,9% kofeiny, a na stronie kawawciazy.pl podajemy, że ziarno zawiera jej poniżej 0,02%. Przy porcji 10 g kawy na filiżankę daje to mniej niż 2 mg kofeiny. To nadal nie jest zero, dlatego mówimy o kawie bezkofeinowej, a nie „bez kofeiny” w dosłownym sensie.
Kawa jest średnio palona i łagodna, z niską kwasowością. W filiżance na pierwszym planie są czekolada i orzechy, a pod koniec pojawia się karmelowa słodycz. Body jest średnie, aromat wyraźny.
Nie trzeba jej dopasowywać do jednej metody parzenia. Sprawdzi się w ekspresie ciśnieniowym, w kawiarce, we french pressie i w przelewie. Dostępna jest w ziarnie i mielona, w opakowaniu 250 g.
Więcej o samej kawie, sposobach parzenia i najczęstszych pytaniach znajdziesz na stronie kawawciazy.pl.
Dobra wiadomość jest taka, że niekoniecznie trzeba żegnać się z samym rytuałem. Dla wielu osób poranna kawa to nie tylko kofeina. To zapach mielonego ziarna, chwila przy ekspresie, ciepły kubek w dłoniach przed wyjściem z domu.
Jeśli zależy Ci na ograniczeniu kofeiny, masz kilka możliwości:
Żadna z tych dróg nie jest „jedynie słuszna”. Wybierz tę, która pasuje do Ciebie, najlepiej po rozmowie z osobą, która prowadzi ciążę.
EFSA, NHS i ACOG nie zalecają całkowitej rezygnacji z kawy, tylko ograniczenie kofeiny do 200 mg dziennie ze wszystkich źródeł. WHO zaleca obniżenie spożycia kobietom, które przyjmują ponad 300 mg dziennie. O swojej sytuacji najlepiej porozmawiać z lekarzem lub położną.
Najczęściej przywoływany próg to 200 mg dziennie (EFSA, NHS, ACOG). Według NHS kubek kawy rozpuszczalnej zawiera ok. 100 mg kofeiny, a kawa z przelewu lub z kawiarni może mieć więcej.
Tak, w śladowych ilościach. W badaniu kaw bezkofeinowych z kawiarni (McCusker i in., 2006) było jej od 0 do 13,9 mg w porcji ok. 470 ml. W przypadku Kokumo Kawa w ciąży to poniżej 0,02% w ziarnie, czyli mniej niż 2 mg na filiżankę z 10 g kawy.
Kawa bezkofeinowa zawiera wielokrotnie mniej kofeiny niż zwykła, dlatego pozwala mocno ograniczyć jej dzienne spożycie. Nie znaczy to jednak, że jakikolwiek produkt jest bezpieczny dla każdej kobiety w każdej sytuacji. Przy indywidualnych zaleceniach medycznych kieruj się wskazaniami lekarza lub położnej.
Mleko nie dodaje kofeiny. NHS wymienia mleko pasteryzowane wśród produktów, które w ciąży można spożywać. Kokumo Kawa w ciąży dobrze smakuje zarówno czarna, jak i z mlekiem.
Tak. W metodzie Swiss Water kofeinę usuwa się przy pomocy wody, ekstraktu z zielonej kawy i filtrów węglowych, bez rozpuszczalników chemicznych.
Kawa w ciąży nie musi zniknąć, ale kofeinę trzeba ograniczyć. Większość organizacji zdrowia wskazuje 200 mg dziennie jako górną granicę, WHO zaleca obniżenie spożycia powyżej 300 mg. Badania obserwacyjne łączą wyższe spożycie kofeiny m.in. z niższą masą urodzeniową, choć nie przesądzają o przyczynie.
Jeśli chcesz zachować poranny rytuał i jednocześnie mocno ograniczyć kofeinę, kawa bezkofeinowa jest jedną z prostszych możliwości. Trzeba tylko pamiętać, że zawiera śladowe ilości kofeiny, i sprawdzać, jaką metodą ją usunięto.
Jeśli szukasz kawy bezkofeinowej o czekoladowym profilu, możesz zobaczyć Kokumo Kawa w ciąży w naszym sklepie. A w razie jakichkolwiek wątpliwości co do diety w ciąży najlepszym źródłem informacji pozostaje lekarz lub położna.
Czy kawa po 60-tce szkodzi? Co badania mówią o sercu, ciśnieniu, cholesterolu i śnie, ile kawy pić i jaką wybrać.
Wielu gości naszej kawiarni pyta nas, jak prawidłowo ustawić ekspres ciśnieniowy, by kawa smakowała tak dobrze, jak w naszej kawiarni […]
Regulamin Konkursu na Facebooku: Wybór Najlepszej Etykiety Mławskiej Kawy §1 Postanowienia ogólne §2 Czas trwania konkursu §3 Warunki uczestnictwa §4 […]